33 dni Leona w południe :)



Eksperyment dobiegł końca. Trwał 33 dni.
Okazało się, że tylko przez 12 dni Leon był aktywny w południe.
Chyba, że się doliczy jakieś 10 dni, kiedy był tylko aktywny myślami ;)
Wtedy jego aktywność jest bardzo duża.
Continue >>>

Najlepsze miejsce do zabaw :)




2-miesięczny Leonek zabawiał się wszędzie. Aż trudno nam dzisiaj uwierzyć, że wykazywał się taką inicjatywą i energią. Od dwóch lat jego aktywność jest prawie zerowa. Lubię sobie czasem powspominać jego szczęśliwe dzieciństwo :)
Continue >>>

Śpiewający Leon :)




Typowe zawodzenie zachęcające do wyjścia. Nazywane u syjamów "śpiewaniem".
Niestety nie udaje mi się sfilmować Leona kiedy to robi, ponieważ gdy widzi, że nadchodzę, momentalnie przestaje. Zapewne uznaje, że swoje zadanie wykonał: przywołał mnie.
Continue >>>

Jak włączyć Leona - kolejny trik Cesara Millana




Kolejny odcinek metod Cesara Millana.
Film przedstawia prosty sposób, jak sprawić by zwierzę ruszyło z miejsca.
Czasem zdarza się tak, że Leon się jakby blokował i tkwi w jednej pozycji.
Wygląda wtedy na markotnego. Jeśli chciałabym by wstał, stosuję tę prostą technikę.
Oczywiście sama muszę być przedtem spokojna. Wystarczy wtedy dotknąć delikatnie miejsce przy ogonie, na grzbiecie by zwierzę się podniosło. Leon już tak reaguje na ten dotyk, że od razu wstaje idzie.
Co ciekawe, wygląda wtedy na bardzo zadowolonego. Na filmie widać jego podniesiony ogon gdy idzie,
co świadczy, że dobrze się czuje, jest pewny siebie i jest spokojny.
Kiedy zwierzę po dotknięciu unosi nieznacznie tył ( i zamiera w takiej pozycji), Cesar radzi by dotknąć go otwartą dłonią, bardzo delikatnie pod ogonem. Nazywam to włączaniem, bo nawet najbardziej oporne wstają i idą.
Te dotyki jeśli dobrze pamiętam, są kojarzone przez zwierzęta z dotykiem matki, która  nosem, łapką zachęca swoje potomstwo do właściwego działania.

Continue >>>

Pora obiadu


Punkt dwunasta i Leon zgłasza się dzisiaj do kuchni po posiłek :)
Continue >>>

Oczytany


Kolejny dzień z rzędu, w samo południe Leon przyłapany w tym samym miejscu. Dzisiaj jakby bardziej
kontemplował niż polował. Wśród tylu książek mieści się jego gabinet. Ciekawe ile już przeczytał... 
Continue >>>

Myśliwy czy myśliciel?


Wczoraj o tej samej porze było dokładnie to samo. Chyba nie dotrwam do 25 stycznia z dokumentacją
z powodu robiącej się monotonności ;) Za to mam myśl by powspominać małego Leonka. Oglądnęłam dzisiaj sporo filmików z jego udziałem, nawet nie wiedziałam, że tyle ich jest. Najprawdopodobniej powstawały 
dlatego, że samego bohatera było bardzo ciężko sfotografować. Ciągle był w ruchu. 
Wszystko co malutkie jest cudne :)

Continue >>>

Gabinet Leona


To miejsce w regale, tam własnie na jednej z półek Leon ma swój gabinet. Widać nawet w tyle zamontowaną lampkę. Zapalona daje dużo radości, a przede wszystkim ciepła. To ceni sobie Leon najbardziej. Stąd też nazwa tego miejsca: gabinet. Jest też dobrym punktem obserwacyjnym na balkon, gdzie przylatują ptaki. Właśnie w takim momencie zrobione jest to zdjęcie, gdy kot bacznie się koncentruje by nie przeoczyć gości.
Continue >>>

Dopasowany


Continue >>>

Trik zaklinacza zwierząt - Cesara Millano




Przedstawiony trik jest wzorowany na zaklinaczu psów: Cesarem Millanem.
Mimo, że specjalizuje się w psach, uważam, że można wykorzystać podstawowe jego założenia także na kotach. Postaram się streścić jego podejście do zwierząt.
Mówi, że najważniejsze by postrzegać swego pupila w następującej kolejności:
1. Zwierzę.
2. Gatunek.
3. Rasa.
4. Imię.
Uważa, że każde zdrowe zwierzę dąży do zachowania równowagi psychicznej czyli tzw. relaksu.
Kiedy to zostaje zaburzone, wtedy zwierzę może stać się agresywne, lękliwe itp. Ciekawe jest to,
że my jako opiekunowie wpływamy na zachowanie naszego pupila. W świecie zwierząt, każdy smutek, niepewność, zdenerwowanie innego osobnika postrzegane jest jako słabość. Wywołuje ona u innych różne zachowania.
Naszym zadaniem, gdy patrzymy na naszego kotka, jest dostrzeżenie w nim w pierwszej kolejności zwierzęcia. Cesar proponuje by przy korekcji zachowań nie używać głosu (nie mówić).
Dla zwierzęcia najważniejsza jest mowa ciała. Ma pokazywać w przypadku nas opiekunów,
że jesteśmy spokojni, wyciszeni, nie ma w nas złości ani lęku. Próbuję to na Leonie i mogę powiedzieć,
że to ma duże znaczenie. Na filmie udało mi się pokazać jeden z trików zaklinacza.
Leon czasem fiksuje się na punkcie wyjścia. Mam na myśli, że nie można go odciągnąć od drzwi, ciągle drapie łapką i miauczy. Macha przy tym ogonem, a nawet potrafi w tym rozdrażnieniu zakropelkować moczem. Nie jest to dobre dla niego, bo ma unikać stresów. Dla nas też nie jest to nic dobrego bo jest to irytujące.
Metoda Cesara polega (chodzi o psy ale na Leona też działa) przede wszystkim na tym by zachowując spokój, asertywność i relaks zająć przestrzeń czworonoga. W tym przypadku to jest miejsce pod drzwiami.
Następnie robiąc mały krok w stronę zwierzątka, spowodować jego cofanie się z charakterystycznym syknięciem ( u mnie to jest "szyy"). Co ciekawe Leon rezygnuje i zupełnie się luzuje, tak jakby oddychał z ulgą, że przedstawienie już skończone. Czasem wystarczy samo "szyy" by odszedł i się zrelaksował.
Mniej więcej to jest pokazane na tym krótkim filmie.

Ciekawe jest jeszcze podejście do głaskania. Cesar uważa, że gdy zwierzę jest zdenerwowane, niespokojne, nie można go wtedy głaskać. Tłumaczy to tym, że głaskanie w takiej sytuacji wysyła mylną mowę ciała, że wszystko jest w porządku gdy nie jest. Trzeba poczekać, aż pupil się uspokoi, dopiero wtedy można go wynagrodzić głaskaniem. Ponoć zwierzę będzie dążyć do relaksowania się bo będzie mu się to dobrze kojarzyło. Próbując na Leonie tych chwytów, mogę powiedzieć, że to działa.

Continue >>>

Refleksje w samo południe


Continue >>>

Śpi by zaśpiewać


W południe znów spał, 40 minut później było go już wszędzie pełno.
I ten głos, ponoć śpiew.
Continue >>>

Odsypianie w południe


Nic dodać nic ująć, ciągle odsypia fajerwerki.
Continue >>>

Fajerwerki


Od wczorajszego ranka cały czas rozlegają się wybuchy petard.
Kot niespokojny krąży po do domu. Przy nasileniu biegnie pod kanapę.
Dodam tylko, że Feliway jest cały czas w użyciu oraz karma "Calm".
Do tej pory razem z nami patrzył przez szybę na fajerwerki, nie było żadnych problemów.
Tegoroczne przeżycie z wybuchem chyba zachwiało jego równowagę psychiczną.
Plusem jest tylko to, że nasz Leon przyszedł spać do nas w nocy. 
Zawsze trzyma się swojego legowiska w drugim pokoju, 
a spanie z kotem w jednym łóżku było szczytem marzeń. I proszę, marzenia się spełniają :)
Continue >>>
Related Posts with Thumbnails
Kocie Blogi
http://kocie-blogi.blogspot.com/
 


Moja lista blogów

 

Leonek :) ♣ ♣ ♣ Mamanunes Templates ♣ ♣ ♣ Inspiração: Templates Ipietoon
Ilustração: Gatinhos - tubes by Jazzel (Site desativado)