Zakrapianie oka metodą na saszetkę ;)


Zakrapianie oka udało się w 50% metodą na saszetkę.
Metoda ta polega na szeleszczeniu ukochaną saszetką, otworzeniu jej, roztaczaniu zapachów czy nawet powąchaniu ;)
Leonek dawał się zwabiać w ten sposób do kuchni, w której zaraz po tym następowało zamknięcie drzwi.
Leonek siadał w dwóch kącikach i pozwalał sobie zakropić oko. Następnie błyskawicznie wytrzepywał kroplę z oka...Miałam jednak nadzieję, że i tak coś tam zostało i za każdym razem dostawał łyżeczkę zakazanej mikstury z torebki. Zakazana dlatego, że Leonek jest na rygorystycznej diecie z powodu ciągnącego się już od pół roku zapalenia dróg moczowych. Tak przebrnęliśmy przez te 5 dni.
Skutki uboczne:
- Leonek domaga się mięsa (o określonych porach kiedy miał zakrapiane oko),
- pogorszyło się z układem moczowym i znów w większości śpi :(
Teraz znów jest na prawidłowej diecie, mam nadzieję, że to Mu przejdzie.
Natomiast jeśli chodzi o oko, to nastąpiła znaczna poprawa.
Continue >>>

Zakropione oko :)


Dzisiaj w końcu udało się zakropić Leonkowi oko!
Po wczorajszych nieudanych próbach, czarno to widziałam.
Sposób z ręcznikiem na Leonka nie działa pozytywnie. Oszalał nam wczoraj i był dzikszy niż nasz poprzedni kot, który nie pozwalał się dotykać.
Dzisiaj znaleźliśmy się nieprzypadkowo, w kuchni ;)
Tam roztaczając woń waleriany, zabronionego podsmażonego mięska i saszetki na chwilę czujność Leonka została uśpiona. Po kilku "wyrywankach" i nieudanych próbach, stało się.
Nie wiem czy się zmęczył, czy to właśnie był ten moment,
oparty plecami o szafkę, w ogóle nie trzymany, pozwolił sobie odchylić łepek i wpuścić kroplę.
Ku mojemu szczęściu i euforii nawet pozwolił sobie na ten słynny masaż powieki z punktu trzeciego.
Nagrody spłynęły do miseczki zaraz po tym radosnym momencie (dla mnie radosnym).
Następna zabawa za 4 godziny ;)
Continue >>>

Zakrapianie oka Leonka ;)


Wczoraj zauważyliśmy, że Leonek mruży jedno oko. Po bliższym przyjrzeniu się było widać wyciek i trochę zaczerwienione białko. Łudziliśmy się, że to przejdzie do rana. Nie przeszło.
Pojechaliśmy do lekarza, który stwierdził zapalenie spojówki.
Następnie zostaliśmy poinstruowani, jak należy zakropić oko kotkowi.
1. Kotek siedzi lub leży.
2. Odchyla się głowę do tyłu i wpuszcza kropelki.
3. Masuje się powiekę.
I po wszystkim.
Leonek na pokazie był wcieleniem spokoju i pozwalał zrobić ze sobą wszystko.

W domowej praktyce, to wygląda tak, że spełniamy tylko pierwszy punkt.
1. Kotek siedzi lub leży.
2. Odchylam głowę do tyłu, a Leonek w tym czasie zamienia się w dziką nieznającą lęku bestię.
Drapie, haracze, warczy i błyskawicznie ucieka.
3. Polewamy się utlenioną wodą, podczas gdy Leonek zbiera siły pod kanapą.

Te krople mamy Mu wpuszczać 4x dziennie! I na dodatek najpierw jedne krople, a za minutę drugi rodzaj.
Czy ktoś zna sposób jak zakropić kotu oko?
O pomoc proszą zrozpaczeni pupile Leonka.
Continue >>>

Nocne amory lub wróg


Nie wiem czy to już sezon na amory się zaczął, ale Leonek jest niemożliwy gdy nadchodzi nocna pora.
Widziałam takie ładne określenie: rezonuje.
Leonek tak zawodzi w rezonowaniu by wypuścić go na klatkę schodową, że dopina celu.
A tam jak jakiś dzik, gotowy jest przekopać posadzkę i napotkane wycieraczki milimetr po milimetrze.
Węszy, fuczy, a nawet donośnie warczy.
Nie wiem czy czuje jakąś pannę czy raczej rywala.
Wszystko zaczyna się około 22:00, a kończy z nastaniem dnia (choć nie zawsze).
Strach pomyśleć co będzie dalej, jak zacznie się wiosna...
Continue >>>
Related Posts with Thumbnails
Kocie Blogi
http://kocie-blogi.blogspot.com/
 


Moja lista blogów

 

Leonek :) ♣ ♣ ♣ Mamanunes Templates ♣ ♣ ♣ Inspiração: Templates Ipietoon
Ilustração: Gatinhos - tubes by Jazzel (Site desativado)